1.05.2020 - Pierwszy dzień majówki. Łowy burzowe od Krakowa po Jędrzejów. Na zdjęciach komórka burzowa ze słabo zarysowaną chmurą szelfową uchwycona koło Jędrzejowa w województwie świętokrzystkim. Główny rdzeń przeszedł nieco obok i było słychać tylko odległe grzmoty, natomiast centralnie pojawił się intensywny opad deszczu oraz silniejsze porywy wiatru.
7 czerwca 2020
5 maja 2020
25.04.2020 - Druga burza tego roku w Krakowie. Pierwsza przeszła w lutym podczas przechodzenia rozległej linii szkwału. Teraz burza wystąpiła już w cieplejszej masie powietrza i była pierwszą typowo wiosenną burzą tego sezonu burzowego. Burza dobudowała się do innej komórki, która wcześniej dawała wyładowania jeszcze przed Krakowem. Przyszła z kierunku NW, pojawiło się kilkanaście wyładowań w tym jedno dosyć bliskie z efektownym basem, pojawił się krótki lecz intensywny deszcz oraz silniejsze podmuchy wiatru. Następnie w ciągu dnia pojawiło się jeszcze kilka komórek konwekcyjnym w okolicy nie dających już wyładowań.
10 kwietnia 2020
30-31.03.2020 - Wiosenny incydent śnieżny w Krakowie. W północno-zachodnich dzielnicach miasta na początku zaczął padać deszcze ze śniegiem, a po kilkunastu minutach padał już sam śnieg (30.03 wieczorem). temperatura oscylowała jednak w okolicach 1-2 na plusie systematycznie spadając w dół, kiedy na początku opadu było +5. Podczas opadu przy dodatniej temperaturze zdołał utrzymać się 1 cm śniegu, a kiedy temp. spadła poniżej zera dopadał kolejny 1 cm i rano pojawiła się pokrywa 2 cm. Może wydawać się to dziwne, ale była to druga najwyższa (pokrywa?) śnieżna tej zimy, a tak naprawdę już wiosny. Kolejnego dnia (31.03) pojawiła się konkretna konwekcja, a na niebie można było dostrzec sporo ładnie wypiętrzonych cumulonimbusów niczym w wakacje. W wielu miejscach Polski z tej konwekcji ładnie się zabieliło. Mnie akurat wszystko ominęło, a przed zachodem słońca opady w okolicy zaczęły zanikać.
9 kwietnia 2020
1 kwietnia 2020
27-28.02.2020 - Te dwa dni obfitowały w konwekcję. Tydzień po burzach, które przeszły w dużej części Polski pojawiło się dużo rozproszonych komórek konwekcyjnych z opadami śniegu i krupy śnieżnej. Po silniejszej strefie opadu późnym popołudniem zabieliło się, a następnie rozpogodziło, temp. spadła, więc śnieg pozostał do ranka dnia następnego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






