10 kwietnia 2020

30-31.03.2020 - Wiosenny incydent śnieżny w Krakowie. W północno-zachodnich dzielnicach miasta na początku zaczął padać deszcze ze śniegiem, a po kilkunastu minutach padał już sam śnieg (30.03 wieczorem). temperatura oscylowała jednak w okolicach 1-2 na plusie systematycznie spadając w dół, kiedy na początku opadu było +5. Podczas opadu przy dodatniej temperaturze zdołał utrzymać się 1 cm śniegu, a kiedy temp. spadła poniżej zera dopadał kolejny 1 cm i rano pojawiła się pokrywa 2 cm. Może wydawać się to dziwne, ale była to druga najwyższa (pokrywa?) śnieżna tej zimy, a tak naprawdę już wiosny. Kolejnego dnia (31.03) pojawiła się konkretna konwekcja, a na niebie można było dostrzec sporo ładnie wypiętrzonych cumulonimbusów niczym w wakacje. W wielu miejscach Polski z tej konwekcji ładnie się zabieliło. Mnie akurat wszystko ominęło, a przed zachodem słońca opady w okolicy zaczęły zanikać.










9 kwietnia 2020

28.03.2020 - Koniunkcja młodego Księżyca wraz z Wenus obserwowana z Krakowa.



21.03.2020 - Wiosenny incydent śnieżny podczas, którego w NW Krakowie pojawiła się symboliczna pokrywa śnieżna.


1 kwietnia 2020

27-28.02.2020 - Te dwa dni obfitowały w konwekcję. Tydzień po burzach, które przeszły w dużej części Polski pojawiło się dużo rozproszonych komórek konwekcyjnych z opadami śniegu i krupy śnieżnej. Po silniejszej strefie opadu późnym popołudniem zabieliło się, a następnie rozpogodziło, temp. spadła, więc śnieg pozostał do ranka dnia następnego.








31 marca 2020

23/24.02.2020 - Ta sama formacja liniowa co była w Krakowie pojawiła się później, także w Zakopanem. Pojawiło się kilka/kilkanaście wyładowań w okolicy, pojawił się również silny wiatr oraz silne opady deszczu i krupy lodowej.

23.02.2020 - Wieczorna linia szkwału z wbudowanymi burzami w Krakowie. Wiatr łamał drzewa, wystąpiły bardzo silne opady deszczu i krupy lodowej oraz pojawiło się kilka/kilkanaście wyładowań.


19 lutego 2020

18.02.2020 - Tegoroczny Luty jest obfity w ciekawą konwekcję. Często nad Polską pojawiają się nawet lokalne układy burzowe. Nad Krakowem burzy jeszcze tego roku nie było za to pojawiały się często ciekawe formacje konwekcyjne. Tak było i tym razem, a z nieba leciało prawie wszystko od deszczu przez krupę lodową, krupę śnieżną, grad po deszcz ze śniegiem.